Przyodzieję się w złoty płaszczyk kłamstw
włożę czapkę bezmyślnie tęsknot zabitych
otulę się szalikiem cynizmu
Wkroczę z maską uprzejmości wyrytej
stąpając ostrożnie płynę
patrzą w pustkę gnid nie dobitych
z uśmiechem miłym
Oto maski czar
Podobne wiersze
Autor wiersza:
ginerva
Wiersz dodano
6 lutego 2010
Wiersz w kategorii:
Główna
komentarzy (0)
Jesteś ?????
Nie to jednak nie ty ….
Znikasz ????
Powiedz gdzie cię szukać …
Nie jesteś zjawą ani zwykłym duchem,
Może moją wyobraźnią, a może fantazją ????
Nie wiem jak cię nazwać, jak zawołać ???
Daj mi znak wskazówkę co zrobić mam ??
Jak żyć ??? czy w ogóle żyć ????
Może przyjdziesz po mnie w swojej czarnej szacie…
Może pozwolisz mi iść razem [...]
Autor wiersza:
czarna
Wiersz dodano
Wiersz w kategorii:
Smutne
komentarzy (0)
Czy możesz powiedzieć mi
Od jak dawna nie świeci słońce?
Przestał topnieć śnieg
Którym owinęliśmy nasze serca.
Rozglądam się za moją
ufnością w przyszłość
Została po drugiej stronie szyby
ale okna są już zamknięte
Wczoraj przestałam próbować
dostać się do nich
Okazało się, że mój łańcuch jest za krótki
I nie mogę już dotknąć klamek
Łańcuchy oplatające moje nadgarstki skuł lód.
Kiedy próbowałam go usunąć
odłamki poraniły mi dłonie.
To [...]
Autor wiersza:
Lena
Wiersz dodano
Wiersz w kategorii:
Zimne
komentarzy (0)