częstotliwość fal twojego głosu kolor oczu czytających myśli drżeniem zapadają w głębię wołam przyjedź niech połączą się zmysły ze źródeł dotyku rwącym potokiem wpłyną do morza i siłą jedności dusz uniosą ciała w przestworza zapomnienia Podobne wiersze SerceSerce z lodu obrasta soplami, topi się w płacz…Serce matkiSerce matki to skarb wielki Trzeba je niezmiernie…SerceMój mózg [...]
Autor wiersza: minawia
Wiersz dodano 16 lutego 2010
Wiersz w kategorii: O miłości
komentarzy (0)