Apetycik mam nierzadki

wiatr zapachy z kuchni niesie mego nosa nie oszukam babcia mieszka w głuchym lesie jak wilk do jej kuchni pukam klusków dziś nagotowała śląskich tyle że dwa pułki grenadierów mogła napaść ale ze mną nie ma spółki apetycik mam nierzadki na babcine to pichcenie chociaż sama też potrafię wyjadaniem jej kunszt cenię popisałam się obżarstwem [...]


Autor wiersza: kurdupelka
Wiersz dodano 17 marca 2010
Wiersz w kategorii: Wiersze wesołe
komentarzy (2)