W kokonie szarej codzienności opuściłam swój dom,wyjechałam daleko aby poszukać odpowiedzi na pytania, których na głos nigdy nie wypowiem.Dotarłam do miejsca wolnego od nakazów,otworzyłam szeroko oczy i spotkałam na mej drodze tego który mnie obudził. Rozdzierając mój kokon krzyczał -KOCHAM,pokazując swą mroczną duszę szeptał -POKOCHAJ,trzymając za rękę zaprowadził do oświecenia,wskazał mi drogę ciemną lecz spokojną,bałam [...]
Autor wiersza: Przebudzona24
Wiersz dodano 6 września 2010
Wiersz w kategorii: Wiersze o miłości
komentarz (1)