Jestem kobietą pustyni co wciąż czeka przy studni aż wrócisz i poprosisz o wodę choćby mały łyk i marzenie mam jedno by z Twych ust kropla spadła na moją skórę scałowała bym ją wtedy jak najcenniejszy skarb droższy niż alchemia Alchemika
Autor wiersza: AAAlutek
Wiersz dodano 29 października 2008
Wiersz w kategorii: Wiersze melancholijne, Wiersze o miłości
komentarzy (4)