Zatraceni w podnieceniu Goniąc wczorajszego ducha Zbliża pan się w poniżeniu W okolice panny brzucha Ona śmieje się zalotnie Piszczy w śmiechu tym nieziemsko A on zniża się istotnie I całuje ją zwycięsko I choć robi się ciekawie To czas wstawić tu cenzurę Dlatego skłamię i powiem Że pan wrócił na górę
Autor wiersza:
Beatrice
Wiersz dodano
17 września 2009
Wiersz w kategorii:
Wiersze wesołe
komentarz (1)
jasność przenika te orgie słoneczne blask świadkiem gdy słońce kocha się z przechodniem potem promieniem zaczepia dziewczynę w sukience jedwabnej a ona ulega oczy swe mrużąc upalny dzień zlizuje krople potu z ich ciał tak jakby chciał zatrzeć ślady całego zdarzenia
Autor wiersza:
Beatrice
Wiersz dodano
Wiersz w kategorii:
Wiersze ciepłe, Wiersze melancholijne
komentarz (1)
nic nikomu nie przeszkadza nic nie stoi i nie chadza i na niczym się nie znając niczym też nie oddychając niczym żyje z nikim sypia nic nie pije nie przełyka to jest taki twór z nicości nie ma zębów oraz kości nic się tylko śmieje z ludzi psoci, kłamie i paskudzi gniewa się wciąż na [...]
Autor wiersza:
Beatrice
Wiersz dodano
Wiersz w kategorii:
Wiersze obojętne, Wiersze optymistyczne, Wiersze wesołe
komentarz (1)