Gdyby tak można było…
Płynąć na białej fali.
Sterować żywioł myślami.
Płynąć na fali doznania.
Dwa brzegi z sobą zespalać.
Tęsknotę całą wypłakać.
Gdyby tak można było…
Z morzem miłości sie bratać .
W morskiej zobaczyć się fali.
Ujrzeć cię choćby z oddali.
Syreni usłyszeć śpiew.
Pięknem wyciszyć gniew.
Gdyby tak można było…
Stać się nadmorskim piaskiem.
Oczu błękitu twym blaskiem
Unieść się nad horyzontem.
Stać się i róży płatkiem.
Milczeniem prawdę powiedzieć.
I nigdy nie spotkać ciebie.
Gdyby tak można było…
Klepsydrę czasu odwrócić
Smutek za burtę wyrzucić
Żeglować na koniec świata.
Odnaleść stracone lata.
Gdyby tak można było…
Nie można..
Mój okręt samotnością się zwie.
Me serce falą wzburzoną.
Dryfuje na pusty brzeg….
Zatopione w tęsknocie…
Autor wiersza: jarzebina
Wiersz dodano 24 kwietnia 2008
Wiersz w kategorii: Ciepłe
komentarz (1)