Przyszła do mnie podczas snu, niespodziewanie, głębiej, niż wszystko dotychczas, piękniej, subtelniej o wiele delikatniej, każda sekunda była ekstazą. Przebudzenie wydało się końcem świata, całe metafizyczne uczucie prysło, wszelkie skryte nadzieje uleciały, pozostałem znów sam ze sobą. Gdy ujrzałem Cię na Karkonoskiej, byłem przekonany, że to właśnie Ty „motyle” w całym ciele, szkliste oczy i [...]
Autor wiersza: Krzysio
Wiersz dodano 20 października 2009
Wiersz w kategorii: Wiersze o miłości
komentarzy (3)