Nareszcie w domu
Tak długa drogę przeszedłem
Tak długo błądziłem
Tyle upadków, samotność, rozpacz
A jednak wszystko to miało sens
A jednak było warto …
Tak cicho tu , duchy wreszcie zasnęły
A upiory wspomnień już nie
Jęczą nocą nie pozwalając zasnąć
Tak cicho tu , nawet szelest liści ucichł
Wychodzę przed dom, siadam na schodach
Uśmiecham się do psa leżącego w trawie
I gładzę ją po wielkim łbie i
Widzę radość w jej oczach, tak długo na mnie czekała i
Nie pamięta dawnych złych chwil
Powietrze przesiąknięte jest zapachem trawy i
Czuję lekki chłód wieczoru odchodzącego lata
Nareszcie w domu
A tak bardzo się bałem …
Autor wiersza:
wolff
Wiersz dodano
28 maja 2010
Wiersz w kategorii:
Główna
komentarzy (0)
Kiedyś będę musiał stąd odejść
Czy zauważę chociaż
Kiedy to się stanie
Co po mnie wtedy zostanie
Czy przyszedłem znikąd i do nikąd pójdę
Lecz zanim to się stanie
Chciałbym jeszcze raz
Odwiedzić te wszystkie miejsca , w których byłem szczęśliwy
I zamienić kilka słów z ludźmi , których kiedyś spotkałem ,
A których z każdym dniem jest już coraz mniej
Chcę spacerować ulicami miasta ,
W którym spędziłem dzieciństwo
Zobaczyć znów
Szkoły , place zabaw , las za miastem
Gdzie mieszkają stare duchy
Poczuć znów zapach tamtych dni
Kiedy będę musiał stąd odejść, chciałbym odejść
Spokojnym krokiem i z głową pełną złotych liści
Jak idzie się na spacer w piękny jesienny dzień
Autor wiersza:
wolff
Wiersz dodano
5 maja 2010
Wiersz w kategorii:
Główna
komentarzy (2)
sen jak śmierć
w domu na skraju miasta , gdzie zapach
przegniłych desek i kurz słodki i tłusty jak dym sączący się z
kaflowego pieca
a czas sypie się ze ścian , co jak światłoczuła błona utrwaliły
w swej wyblakłej żółtej skórze tysiące zdarzeń ,
szare duchy niczym pajęczyna poruszana chłodnym oddechem przeciągu
ich szepty jak szelest liści targanych wiatrem
opuszczony ogród , mroźna styczniowa noc
nie wiesz kim jestem , ani dokąd idę
chcesz mnie zatrzymać , ale nie zatrzymasz mnie nawet jeśli z tobą zostanę …
Autor wiersza:
wolff
Wiersz dodano
12 lutego 2010
Wiersz w kategorii:
Główna
komentarz (1)
Och, znowu siedzieć na kamiennych schodach
i wystawiać twarz do zachodzacego słońca
nie myśleć o niczym
nie gonić za niczym
zapada zmierzch ….
Autor wiersza:
wolff
Wiersz dodano
11 stycznia 2010
Wiersz w kategorii:
Główna
komentarzy (2)
czekam na coś , o czym wiem , że nie nadejdzie
tęsknota i samotność -moje wierne przyjaciółki
to czasem tak boli , mówić
gdy nikt nie słucha , a nawet jeśli słucha nie rozumie
bo rozumieć nie może
to czasem tak boli , włóczyć się w deszczu po obcych ulicach
z dala od domu
być ciągle nie na swoim miejscu , bez domu , bez przyjaciół
w sercu potworna rozpacz , a w głowie pustka , brak słów
by ją wykrzyczeć
więc cóż
stłumić , zdusić , zabić
to przejdzie , tylko trzeba poczekać , przeczekać
schronić się ….
tylko gdzie
Autor wiersza:
wolff
Wiersz dodano
2 stycznia 2010
Wiersz w kategorii:
Główna
komentarzy (6)
Człowiek Anioł
Przemierza brudne ulice obcego miasta
Nie wiesz skąd , ani dokąd idzie
Nie wiesz kim jest , nikt tego nie wie
Idąc przez stary las
Pełen szalonych duchów
Gładzi po zlepionych krwią włosach
Dzieci upiory
Wynurzające się z mroku ,
Chcące choć na chwilę ogrzać swą chłodna samotność
W cieple jego dłoni
Czasem nocą
Słyszysz dźwięk jego samotnych kroków na pustych ulicach
Możesz zwierzyć mu się
Z najskrytszych myśli
Możesz powierzyć mu swe tajemnice
Możesz złożyć głowę na jego ramieniu i zasnąć
Pojawi się
Gdy będziesz go potrzebowała
Zatrzyma cię , gdy staniesz nad przepaścią
Poda ci dłoń , gdy będziesz spadać
Jednak nigdy nie wejdziesz do jego świata
Gdzie powietrze przesycone jest
Gorzkim kurzem przeraźliwej samotności
Kiedyś odejdzie na zawsze , bo odejść musi
A wtedy ty przebudzona nocą
Z wilgocią jego pocałunku na swym policzku
Wyszeptasz do siebie „to był tylko sen , tylko sen …”
I na powrót zanurzysz się w ciepłym morzu
Autor wiersza:
wolff
Wiersz dodano
26 grudnia 2009
Wiersz w kategorii:
Główna
komentarzy (2)
niczego nie zapomniałem
siedzę na kamiennych schodach
i z metalowego kubka jem maliny posypane cukrem
jest późne letnie popołudnie i zbiera się na burzę
Wiatr przywiał zapach jeziora i lasu
Mam dziesięć , a może jedenaście lat
Tęsknię ……………………………………
Siedzę na miękkiej trawie, w miejscu, gdzie kiedyś były kamienne schody
Trzymam w dłoniach pusty metalowy kubek .
Nie ma malin , krzewy uschły lub zostały wycięte
Jest późne letnie popołudnie i zbiera się na burzę
Wiatr przywiał zapach jeziora i lasu
Mam trzydzieści dziewięć lat
Tęsknię …………………………..
Autor wiersza:
wolff
Wiersz dodano
19 grudnia 2009
Wiersz w kategorii:
Główna
komentarzy (2)
Krzyk umierającego łabędzia
Krew na ścianie w opuszczonym domu
Spaceruję na krawędzi
Śmierć w wodzie
Dni poza czasem
Śmiech dobiegający z pomieszczenia pod podłogą
Orzeźwiający zapach letniego poranka
Jestem już tak blisko
Dlaczego mnie nie wpuścisz
Jestem tak potwornie zmęczony
A moje skrzydła są ciężkie i zlepione błotem
Tak ciężko być
Samotność w obcym świecie bez pór roku
Stary ogród
Chcę wygodnie ułożyć się w porastającej go miękkiej i wysokiej trawie i wreszcie zasnąć
Bolą mnie oczy a moja głowa jest ciężka
Ta wędrówka jest już zbyt długa
A ja nie mam już sił
Wiesz o tym a jednak każesz mi wlec się dalej i dalej
To tak boli i nie ma wytchnienia
Upadam i podźwigam się
Pamięć
Rozrzucone fotografie unoszą się na tafli czarnego jeziora
Autor wiersza:
wolff
Wiersz dodano
12 grudnia 2009
Wiersz w kategorii:
Główna
komentarzy (3)