Bezdomny akordeonista

Autor:

usiadł na wyplutej przez morze
wypalonej do biała gładkiej kłodzie
zdjął z pleców akordeon i gra
nie dba o piasek ani o wiatr
bo może to już ostatni raz
pożegnalną pieśń za bezkres wód
wyrywa z serca tęsknota

oczy zamknięte spod nich łza
spływa po śladach przeszłych lat
zaszumiały trawy wydm
urwał się melodii rytm
usta jeszcze wyszeptały
akord zabrzmiał dysonansem

na noszach ponieśli ciało
akordeon porwały morskie fale
z nim wszystkie tęsknoty ukryte żale





Wiersz dodano 8 sierpnia 2010
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne

Dodaj komentarz

Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować


Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).

Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.