Budowlany blues

Autor:

Zmarnowana szara ściana
choć piękna i uzbrojona
a winnego przy tym nie ma
w biurze gdzieÅ› szuka ogona

już kolejną puszkę piwa
z nerwów haustem w lot wymoczył
stritem wielkim mu stanęły
uszy, wÅ‚osy… potem oczy

teraz wszystko jaśniej widzi
plany, mapy w ręku trzyma
no tak!, ściana nie na miejscu
stoi, a winnego nie ma

co tam plany, geodeci!
repera, laptopa szuka
ścianę postawić na miejscu?
bez nich to jest wielka sztuka

biały kask na dekiel nosi
ten mu dawno wrósł niestety
ma na głowie większe sprawy
nie takie drobiazgi, bzdety

to nic że otworu nie ma
na pół metra przesunięcie
nie ma rzeczy niemożliwych
grunt to zapał i zacięcie

po godzinach Micek co jak
burza piorunami miota
w dwie godziny siÄ™ uwinie
największego weźmie młota

szkoda ściany, szkoda Micka
tu nie będzie żadnych ściem
ciężkie kucie, sporo potu
ale niech tam – non problem!

ogromniasta szara ściana!
stoi niczym drzewo gruszy
Micek jak ten dzięcioł dzielny
ale Å›ciany nie rozkruszyÅ‚…
**
Teraz mała puenta będzie
/pewnie śmiechem będzie to Wam/
kupił złom, piwa nawarzył
ten nasz cały majster Roman

cdn…





Wiersz dodano 11 września 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
satyra

4 Komentarze do wiersza “Budowlany blues”

  1. spox -

    Przepraszam za te wyrażenia ale to dla podkreślenia atmosfery ale jeżeli to przeszkadza to oczywiście zmienię.
    Poza tym resztÄ™ mam gdzieÅ›.
    :)
    A jak wiersz?

  2. minawia -

    co do wiersza, podaję moje propozycje dla korekty płynności

    Spierdolona szara ściana
    szpetna niczym chora wrona
    a winnego przy tym nie ma
    siedzi w budzie teraz kona

    znów kolejną puszkę piwa
    (haustem ze smakiem) wytoczył
    tak, że stritem mu stanęły
    uszy, nogi potem oczy

    widzi teraz wszystko wokół
    plany, piony w ręku trzyma
    tylko ściana murem stoi
    a winnego przy nim nie ma

    co tam plany, geodeci
    za lepera laptop robi
    ściana stoi nie na miejscu?
    ale gdzie tam nic! nie szkodzi!

    w białym kasku (dekiel) nosi
    (wrósł się dawno tam) niestety
    ma na głowie większe sprawy
    a nie takie bzdury, bzdety

    to nic, że otworu nie ma
    na pół metra przesunięcie
    wszystko przecież można zmienić
    (grunt to zapaÅ‚ i )zaciÄ™cie…lub
    grunt to zapał, grunt zacięcie

    po godzinach Micek co jak
    (burza piorunami) miota
    szybko, migiem siÄ™ uwinie
    nic takiego, gra robota

    szkoda ściany, szkoda Micka
    szkoda nawet tego młota
    ciężkie kucie, dużo potu
    ale niech tam â?? non kÅ‚opota!

    pierdolona szara ściana!
    stoi niczym stara grusza
    Micek jak ten dzięcioł dzióbie
    wcale jego to nie rusza

    i na koniec puenta będzie
    /teraz już ze śmiechu konam/
    sprzedał złom, nawarzył piwa
    ten nasz cały majster Roman

    JÄ™zyk budowlaÅ„ców, niestety fachowcy za granicÄ… i to bez piwka pracujÄ….:)…piwko po pracy

  3. spox -

    Teraz to nie wiem czyj wiersz lepszy, który wybrać.
    Ale prócz tego wszystkiego co proponujesz dokonam jeszcze kilku korekt zmian pierwowzór zachowując w twym komentarzu.
    Myślę że teraz będzie/jest trochę lepiej?

  4. kurdupelka -

    Ale siÄ™ certolisz
    który wybrać wolisz
    czytelnik i tak po swojemu osÄ…dzi
    on nie będzie bładzić.

Dodaj komentarz

Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować


Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).

Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.