Jest takie miejsce
pomiędzy było, a będzie.
Gdzie radość
koloru nieba,
gdzie czułość
jak mech aksamitna,
gdzie miłość
przesycona zapachem żywicy
spada złotymi kroplami
na nagie ciała,
wypełnia je pożarem i rozpina
na złotych szpilkach jak motyle.
Trwamy w bezruchu
i tylko serc łopot
jak krzyk.
Wiersz dodano 21 lipca 2007
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne, Wiersze o życiu nad życie
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.