Czym bym ja nie był, gdyby ta lira
na jęki duszy zadrżeć nie chciała.
Zniknąłbym chyba, niczym ten miraż,
co go pustynia na świat wydała.
Lub bym utonął w łez strugach deszczu
zalewających strapione serce.
Gdzie bym się podział poeta – mieszczuch,
gdybym nie zaznał ulgi w tej męce.
Wiersz dodano 23 stycznia 2010
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne, Wiersze o sztuce
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.