śpisz
śpisz tak zachłannie
że piersi zdają się dławić wolnością
biel sufitu wybałusza oczy
spija krople pragnień
u rozstaju ud
światłem zaciera tropy natarczywych warg
śpisz
śpisz tak żarłocznie
że biodra zdają się wchłaniać przestrzeń
ramiona pożerają krzyki nocy
majestat łona kruszy splendor brzasku
upokarza złotych intruzów
z pazurami wkradających się
w wilgotną czeluść spełnień
śpij
jeszcze wcześnie
czuwam
Wiersz dodano 12 listopada 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze erotyczne
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.