Tolko nie dumajtie szto eto a way.
-Yes-yes,-nu daway!
***
Miał tu wiersz być, lecz niestety
mąki w sklepie nie kupiłem
wszędzie były czipsy, flacki
choć biegałem ile siły
więc na placek nie starczyło
i wiersz z tego marny będzie
czy to plaga jaka?, czy co!
widzę wokół takich wszędzie
Gdzie podziały się bekony
i produkty b-E(635)-z zaprawy
ten ogórek wykiszony
do wódeczki, do zabawy
wokół próchno i przyprawy
solą przesypane równo
obrzydzeniem w zęby wchodzi
smalcem smarowane „g”
rzygi myśli, pusto-słowie
pokręcone wprost niestety
nie są to tam żadne wiersze
ino-istne bzdury, bzdety
na których lekturę czasu
wiele lepiej nie marnować
bo inaczej mus wymioty
albo też rozboli głowa
mówić o tym można wiele
lecz mój placek już gotowy
szkoda tylko że nic inne
nie przychodzi mi do głowy
***
Morał jasny – cóż dodawać!
wszędzie dieta, posty, piątki…
kto handlował – wciska dzisiaj
figi z makiem, kit pamiątki
niegdyś łąki, pola siano
i przygody pod wiatrakiem
teraz kupuj albo spływaj
weź się wypchaj tatarakiem
Wiersz dodano 1 lipca 2010
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze humorystyczne
3 Komentarze do wiersza “Figa z makiem…z”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
No no Spoxie,ale odpaliłes prolog ,szkoda że nie cyrylicą.A jeśli chodzi o resztę to dopadło mnie ziewanie,chyba rzeczywiście jest zarażliwe. Pozdrawiam ;) Piotr
A wiesz że dobry pomysł!
Zaraz to wszystko wyretuszuję.
Stąd;
Widać jak wiersze są zaraźliwe…
:)
zaraźliwe jest napewno,
zaraziłam się ,wiem o tym;)
przez to czytam teraz rzadziej,
bo unikać chcę głupoty,
lecz niestety w tym jest problem,
jak nie czytam nie ubywa,
raz zasiana pestka głupia,
po niej później prawie żniwa.
Spoxie ja tam krytyk nie jestem ,ja Frytka:)wiem ,że ty umiesz piasć ,ładnie piszesz,wiem! no a ten zakalec dzisiejszy w twoim dorobku nie zaszkodzi,szczękę od podłogi odkleiłam ,dobrze jest .Można się naprawdę zarazić :) ps.postaram się być odporna :)pozdrawiam serdecznie:)