Trudno mówić dziś, jak to stało się.
Tyle pragnień, tyle snów serce kryło me.
Lecz czas przyszedł, by wybrać tę drogę.
Tę właściwą, odpowiednią na każdą pogodę.
Moja była wiecznie zielona, ciepła i miła,
przyjazna dla oka, właśnie taka mi się śniła.
Jego z zakrętami, zawsze zawiła.
Na uboczu jakaś kobieta inną kobietę biła.
Nasze drogi miały być takie same,
nic innego, tylko śpiewy słowika miały nam być grane.
Lecz stały się zupełnie inne,
okazały się w ogóle nie rodzinne.
Już czs bym zapomniała,
bym więcej Jego drogi nie wspominała.
Lecz szła swoją, może trochę bledszą.
Grunt to uśmiech, grunt to byś lepszą…
Wiersz dodano 17 kwietnia 2008
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze o życiu nad życie, Wiersze o miłości, Wiersze romantyczne
Komentarz do wiersza “Jego droga, nie mój świat…”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
Moi kochani i szanowni poeci
współtwórcy tej strony
licznik poczytności
w dziale statystyka
od kilku dni już leci
można z niego zorientować się
że jednak w necie
dużo miłośników nas czyta
ŻYCZę TWÓRCZEJ WENY
UŚMIECHNIęTYCH TWARZY
I SERCA OTWARTEGO dla MIŁ OŚCI
P O Z D R A W I A M