idę zasłuchany w szmer liści
wirują wokół coraz niżej ziemi
wiatr psotnik podrywa je do lotu
lecz one nie mają siły wzlecieć
na korony drzew gdzie był ich dom
poniewierają się po alejkach
bezsilne chociaż tak strojne
kolory cieszą oczy przechodniów
czy ktoś pomyśli że one umierają
idę trzymając pod rękę jesień
wieloletnią barwną przyjaciółkę
zwierzam się jej ze swoich myśli
może pomoże ułożyć je w głowie
Wiersz dodano 28 września 2008
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne
Komentarz do wiersza “Jesienny spacer”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
Z pewnoscia pomoze Zdzislawie, ja tez z jesienia pod reke, to nasza pora, nie tylko roku, ale i naszego wieku, bardzo strojna przeciez i do twarzy nam z nia.