już umierałem
już prawie pogodziłem się
że moje życie to światy dwa
w jednym ja a w drugim jesteś ty
muzyka do której tańczyliśmy
nawet echem się nie odbijała
a „Słoneczniki” van Gogha
wyblakły jak kora brzozy
już umierałem
a miłość nasza razem ze mną
już po dwóch stronach rzeki szliśmy
naszą towarzyszka obojętność była
i przyszła burza z piorunami
przemoczeni drapieżnością
pod jednym parasolem stanęliśmy
uchyliłaś drzwi do mojej skorupy
i wpadła subtelna promienia nić
pomału zaczęliśmy ją zwijać w kłębek
a niebo spadło nam na serca
Wiersz dodano 8 czerwca 2007
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze o miłości
Komentarz do wiersza “już umierałem”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
W naszej codzienności przyzwyczajamy się do siebie i nawet często nie zauważamy jak więź miłości słabnie. Dopiero jakieś zagrożenie, wydarzenie, choroba, czy inne sytuacje wstrząsowe pomagają nam odbudować na nowo uczucie miłości i zrozumienia. Piękne i życiowe przesłanie wiersza.