Kiedy nadejdzie mego życia kres…

Autor:

Kiedy nadejdzie mego życia kres…

Wysłannik bogów rozniesie tą wieść,

Jestem pewien iż mnie nie zawiedzie.

Kiedy nadejdzie mego życia kres…

Wszystko krwią będzie zalane i opatrzone

łzami goryczy,

Czy ktoś mój głos zza grobu usłyszy?

Kiedy nadejdzie mego życia kres…

Bądźcie przeklęci!

Niech ma śmierć coś wreszcie zmieni,

I na zawsze me życie odmieni.

Kiedy nadejdzie mego życia kres…

Radość pogrąży się w nienawiści słowa,

Dla innych to tylko utopijna mowa.

Kiedy nadejdzie mego życia kres…

Gwiazdy zanucą pieśń bez słów i nut,

Zamilczy w trwodze nawet Bóg.

Kiedy nadejdzie mego życia kres…

Ukłon mi wreszcie złożą,

Gdy do trumny tak ułożą.

Kiedy nadejdzie mego życia kres…

Wszystko dobiega już końca,

Jak zachód odchodzącego słońca…
i nadzieja,

dająca początek

nowemu końcowi da zalążek





Wiersz dodano 8 września 2007
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze o śmierci

Dodaj komentarz

Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować


Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).

Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.