Była niedziela, słonko świeciło
Istna sielanka, ciepło i miło
Powiewał lekki, letni wiaterek
Wprost idealny jak na spacerek
O w pół do ósmej w ową niedzielę
Zaprosił Darek na spacer Elę
Pojechać mieli sobie za miasto
A po powrocie wdepnąć na ciastko
Wsiedli na rower i pojechali
Gdy las pobliski dostrzegli z dali
Darek przyśpieszył ciut na rowerze
By ciuszki Eli wiewały szczerzej
Wietrzyk nieskromnie odkrył jej nóżki
Pod bluzką trzęsły się dwa cycuszki
A Darek pędził jak wiatr po niebie
Zapominając patrzeć przed siebie
Wyrżnęli w drzewo na skraju lasu
Zgięła się rama, skrzywiły koła
Darek narobił przy tym hałasu
Bo wrzeszcząc zaczął pomocy wołać
Ciiicho mój miły… szepnęła Ela
Nie wolno krzyczeć, dziś jest niedziela
Wystraszysz ptaszki, przywołasz ludzi
Usiądź tu przy mnie i przestań nudzić
Darek posłusznie kocyk rozłożył
Posadził Elę, sam się położył
A Ela mocno go przytuliła
I rączką liczko Darka pieściła
Wiesz co, mój miły…szepnęła w uszko
Troszkę mi zmarzło moje serduszko
Drży bardzo mocno więc nie leż obok
Połóż się na mnie i ogrzej sobą
Ela spojrzała mu prosto w oczy
Zbyt skromny jesteś chociaż uroczy
Za bardzo jesteś Darku nieśmiały
Dawno urosłeś, nie jesteś mały
Skrzywdź mnie nareszcie, już na to pora
Będziesz tak leżał tu do wieczora ?
Uniósł się chociaż w sercu miał trwogę
I skrzywdził Elę… złamał jej nogę
Wiersz dodano 21 listopada 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze humorystyczne
3 Komentarze do wiersza “Krzywda”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
Heee..hee…a to dobre!
Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem.
Hii..hii
BIEDNA TA MOJA IMIENNICZKA :):):)
WIEM CO TO ZLAMANA NOGA
Dwa lata temu (dokladnie) wracalam ze zlamana noga z CHicago, niestety bez Darka (;)
Minawio ,dobrze że wracałaś bez Darka, bo zagrożona byłaby druga noga ;)Pozdrawiam Piotr