Nie denerwuję się absolutnie,
nerwy urodzie szkodzą.
Najpierw są nerwy a później kłótnie,
niektórzy z siebie wychodzą.
Wychodzą z siebie bo nie pojmują,
że można gładko, inaczej.
Pokornie przełknąć to co się stało,
oddać drugiemu rację.
Rację oddaję tym co u góry,
przez to zmienia się wiele.
Wciskam hamulec gdy czuję nerwy,
tym robię dobrze, dla siebie.
Wyglądam świetnie, zmarszczek mam mało,
botoxu nie potrzeba.
Wciąż odprężona kroczę do przodu,
po ziemi, blisko nieba.
Wiersz dodano 21 czerwca 2010
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze optymistyczne
Komentarz do wiersza “na luziku”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
Co do treści?
Chętnie bym z tobą popolemizował Ale cóż!
Każdy ma swój charakter czy też swój własny sposób na poskromienie czy też wyładowanie emocji /w tym przypadku złości/, że i tak nie miało by to najmníejszego sensu.
Co nie oznacza że nie popieram