Nie pukaj do mych drzwi, nie szukaj mnie miłości

Autor:

Nie szukaj moich drzwi miłości by znów pocieszyć.
Nie pukaj do serca bram po by za niedługo porzucić.
Może tym razem wystarczy mi przyjaźń.
Bez obaw o przetrwanie i rozczarowań.

Pogodzę się z samotnością i z tym co los mi ześle.
Oswoję się z przeznaczeniem moim takim jakie będzie.
Trzeba prawdzie spojrzeć otwarcie prosto w oczy.
Nie wszystko musi być tak, jak zawsze się pragnie.

Ważne ,aby nauczyć się wreszcie cieszyć z małych rzeczy.
Z nich składa się łut szczęścia co tak jego trudno dostrzec.
Błądząc po nocach we śnie pośród spełnionych tam marzeń.
Całymi dniami snując się jak duch osnuta w biały szal tęsknoty.

Nie chcę wysłuchiwać już słów wyssanych przez kogoś z palca.
Złudnych obietnic i wspólnym planów zapisywanych na tafli wodzie.
Dopóki nie zobaczę na własne oczy ,nie poczuję i nie dotknę.
By się przekonać przypadkiem czy to nie kolejna losu kpina ze mnie.





Wiersz dodano 3 stycznia 2008
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze smutne

Dodaj komentarz

Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować


Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).

Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.