Poderwał się z wiatrem wysoko w górę
zaczepiając o spłowiałe chmury,
uleciał niesiony deszczem i spadł
na puste miejsce przy stosie.
Przekwitając nieszczęściem odbił się
szmerem od smug nocy niosącej
w dłoniach kryształowe światy
zapatrzone w senne liście drzew.
Odkrywając przetarty księżyc
obtarł się o igrający z szeptem
krzyk zamkniętych oczu
zasnął przytulajac mgły.
Wiersz dodano 1 października 2007
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.