dlaczego jednakową miłością nie darzymy swe dzieci
jednemu pomniki stawiamy
a później z bankructwa
na same dno spadamy
to co piękne
nie zawsze czyste
dobre
a te dzieciny odtrącone
zdeptane przez grzmiące instancje
błądzą po świecie same
nie płaczą
nad biegiem czasu
zmierzają ku celu
walczą z losem niezmiennym
wypełniając opustoszałe serca
Wiersz dodano 26 stycznia 2010
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze obyczajowe
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.