utkwił w niewoli zazdrości
pragnął klatki gorącej miłości
sam ją wybudował
aby przed światem obłudy
uczucie pielęgnować, zachować
ona
zimny dyrektor, inżynier domowy
nie przytuli, nie pochwali
w takich warunkach płomień
nie będzie długo się palić
żono
jak często tylko ciałem jesteś dla niego
egzekutorem praw małżeńskich
on potrzebuje czegoś więcej
bądź duszą
przychyl nieba
tylko twojej miłości mu trzeba
**************
utkwiła w niewoli zazdrości
wymościła klatkę gorącą miłością
sam dla niej wybudował
aby przed światem obłudy
uczucie pielęgnować, zachować
on
zimny dyrektor, inżynier domowy
nie przytuli, nie pochwali
w takich warunkach płomień
nie będzie długo się palić
mężu
jak często tylko ciałem jesteś dla niej
egzekutorem praw małżeńskich
ona potrzebuje czegoś więcej
bądź duszą
przychyl nieba
tylko twojej miłości jej trzeba
Wiersz dodano 6 czerwca 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze o życiu nad życie
3 Komentarze do wiersza “Żono…mężu”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
Ciekawy pomysł na wiersz, niczym dialog do pustej ściany uczuć.
Ileż jest takich pozornych miłości :(
Smutne i daje do myślenia.
Podoba mi się :))
żona winna
winien mąż
chociaż
on niezdradzony
niezdradzona ona
lecz morderstwo
na miłości popełnione
Prawdziwe uczucie nie zna takich zachowań ono nie zna zazdrości ani nie buduje klatek dla ukochanej osoby