Patrzeć na nią to uciecha
Z przodu decha, z tyłu decha
Cienka skórka i sterczące kości
Kiedy idzie drży aż cała
Bacząc by się nie złamała
I tylko oczy ma pełne radości
Krążą o niej dziwne plotki
Że to zwykły kij od szczotki
Że jak wyjdzie wiatr ją porwie i kwita
A to przecież cud zjawisko
I nieprawdą jest to wszystko
Dba o linię, bo to modna kobita
Fakt, jedzeniem to nie grzeszy
Na aerobik wciąż się śpieszy
Żeby zwalać gromadzące się złogi
A jak mówi moja babcia
W domu musi chodzić w łapciach
Żeby kośćmi nie rysować podłogi
Takie czasy miłe panie
Życie dacie, by być w stanie
Wymarzonej przez was anoreksji
A gdy która ma coś w sobie
Coś miękkiego, że nie powiem
Na jej widok dostajecie apopleksji
Wiersz dodano 9 listopada 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze wesołe
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.