O co tu w końcu chodzi?
Czy Bej taki ważny?
Tyle wierszy o nim się płodzi.
Gdzie ta poezja umknęła?
Z potopem spłynęła?
Czy Arka Noego coś ocaliła?
Czy tylko zawiść jej skarbem była.
Regulamin po Beju nas prowadzi,
lecz jak to w zabawie,
zawsze ktoś o coś zawadzi.
Czasem popływa w podwodnej łodzi,
przez peryskop na świat popatrzy.
Czasem na szczyty podniebne się wspina.
Robi co czuje, to jego… wina?!
Czemu od razu strzelasz z armaty,
pióra na dzidy zamieniasz.
Repertuar występów jest bardzo bogaty.
Wybierz to, co doceniasz.
W komentarzach Waszą osobowość widzę.
Głaszczcie, kłucie,
chwalcie, plujcie.
Niczego się nie brzydzę.
Byłam, jestem, będę…
sobą.
To, mego serca…
ozdobą.
Na sytuację na innej stronie , maj 16, 2007
Wiersz dodano 17 maja 2007
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze o sztuce
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.