Poligonowe improwizacje

Autor:

Światły menedżer genialnie wymyślił,
że jego firma ma zwiększyć korzyści.
Zyski – pomyślał – nie wezmą się z pracy,
to kosztem ludzi się firmę wzbogaci.

I jak pomyślał tak naraz zrobił,
gnębił sposobem ludzkie zasoby…
- Od jutra do pracy niech dalej im będzie,
fortelem załogę szybko zniechęcę…

Miał też kolegę, co był mu mentorem,
zdeptał i sprzedał go za to pod stołem…
Układ mu sprzyjał i dobra doczesne,
a ludzie – nieroby i zło konieczne.

Wizje na górze i roje urojeń
onieśmielają aż bezmózgowiem,
a zwykłą pracą – współczesny poligon
z wciąż  systemową drogą donikąd…





Wiersz dodano 27 stycznia 2012
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze obyczajowe

Dodaj komentarz

Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować


Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).

Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.