już postanowiłem
nie napiszę więcej…
Co tam!
dajmy na to rymem
oba mnie słuchają
ledwie zwrotkę napisałem
a już odmawiają
wiele razy próbowałem
bardzo się starałem
ale gdzie tam! zawsze w jakieś
rymy pakowałem
co ja mogę więc poradzić?
nawyki – jak kule
będę musiał więc zapomnieć
prędko o tytule
skoro wola tu nie może
niczemu zaradzić
będę musiał więc, na przykład
między wersy wsadzić
…takie, oraz inne „rzeczy”
co śmieszą i bawią
rymy to żaden narkotyk
nie raz radość sprawią
znacznie więcej mogę zdziałać
gdy mam wolne ręce
jeśli chcecie to napiszę
tego dużo więcej
ble,ble,ble,
i takie tam
mało wam?
to teraz dam…
***
Klatek różnych dosyć w świecie
jeszcze jedna?…to głupota
nie ma większej niż ta własna
choćby ze szczerego-złota
Silna wola – nie odwaga
czasem warto więc porzucić
by cokolwiek w sobie zmieniać
lepiej prędko się odwrócić -
od tych kłód co sami sobie…
po co tamy i spiętrzenia
spoko główka będzie wtedy
wszystko łatwe do spełnienia
Wiersz dodano 9 stycznia 2010
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze humorystyczne
2 Komentarze do wiersza “Postanowienie!”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
Ciekawy wiersz:) nie chcę pisać jak go zinterpretowałam! :)
Każdy interpretuje tak …jak czuje ja osobiście hy …wiersz dał mi troszeczkę do myślenia pozdrawiam
Jak wiesz, wiersz ten powstał początkowo jako komentarz do twojego;
„Potrzeba „silności” – frytka
Wielokrotnie w swych wierszach, a bardziej w komentarzach wyrażam opinię,
że największą z „klatek” każdy z nas tworzy sobie sam, a są tym min. postanowienia.
Jest tym upór przy swych wyobrażeniach, ocenach, decyzjach którymi tak naprawdę w jakimś stopniu sami odgradzamy się od świata.
Twój przykład był co prawda w innym i bardziej humorystycznym znaczeniu,
toteż i ja w podobnej formie temat rozszerzyłem.
Miło mi że się podoba i że skłonił do zastanowienia, podobnie jak twój mnie.
:)