Potokiem słów gaszę myśli ogień nieustający
co spala powoli serce, duszę jak płomień tlący
ogarnia przestrzeń wszechświata mego, księżyce słońca
przenika żarem do źrenic oczu bólem bez końca
nie mogąc wyznać tego odważniej co myśli droczy
zamykam przeszłość, usta na klucze ślepną me oczy
i tylko sedno tej jednej prawdy pragnę wymienić
że mowa niczym, tylko działaniem można coś zmienić
zapomnieć pragnę pamięć wydarzeń; smutki, radości
nie żal mi ofiar tego co tracę co zrasta kości
kiedyś to wszystko nazwę określę i wytłumaczę
teraz Stop! mówię, porzucam wszystko, choć wiem co tracę
na nic tu żale, milczeniem złością nic tu nie zmienię
wszerz ignorancja, las zakłamania i pychy ziemie
przegrała przyjaźń, miłość powiędła, gdzie koleżeństwo?
upadły cnoty, zerwanych więzi nie wskrzesi prędko
tylko komercja, przymus, nakazy i pieniądz rządzi
kto prawy, szczery i bojaźliwy w cierpieniu błądzi
świat wbrew pozorom choć ułożony zupełnie inny
choć praworządny murem podparty stanowczo winny…
Wiersz dodano 11 października 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne, Wiersze smutne
6 Komentarze do wiersza “Potoki słów”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
no, powaliłeś mnie z nóg tym wierszem.
Zacznę od budowy,
bez skazy, nie mam żadnych uwag, tylko te pozytywne. 16-to zgłoskowiec z utrzymaną średniówką…brawo!
Wiersz przypomina i wskazuje prawdy poparte czynem
„i tylko słowa tej jednej prawdy pragnę wymienić
że mowa niczym, tylko działaniem można coś zmienić ”
Bardzo drastyczne i zdecydowane słowa(tak słowa, potoki słów) padają uwolnione nagromadzonym rozczarowaniem, buntem
„zapomnieć pragnę pamięć wydarzeń smutki radości
nie żal mi ofiar tego co tracę co trzyma kości
kiedyś to wszystko nazwę określę i wytłumaczę
teraz Stop! mówię,porzucam wszystko,choć wiem co tracę”
W 2-ch ostatnich zwrotkach wyliczasz wszystko zło zrodzone z ludzkich zachowań, dążeń, pazerności, w którym nie ma jasnej drogi dla normalności
„…kto prawy, szczery i bojaźliwy w cierpieniu błądzi”…
co dalej? rodzi się pytanie, przecież przed i za czynem idą słowa i…przytaczam Twój cytat… „choć praworządny murem podparty stanowczo winny…” świat, w całej jego globalności,
ale są indywidualne sukcesy, szczęścia, jest radość i śmiech jak teraz ja uśmiecham się do Ciebie i staram opanować emocje buntu i przygnębienia, które wywołał ten wiersz.
Jest powiedzenie ” całego świata nie zmienisz”…poznawajmy siebie i siebie zmieńmy.
Dziękuję Minawia, dosłownie;
„Jak chcesz zmienić świat, zacznij od siebie…”
Wiersz wyszedł bardzo hasłowo, wyraża bardzo ogólne stwierdzenia.
Całe szczęście że życie nie jest tak ograniczone/proste jak tu opisane.
W zasadzie powinna wystarczyć sama rodzina by zrekompensować pustkę w okół nas…lecz czasami tak nie bywa.
Wszystko zależy od naszych pragnień, celów i oczekiwań.
Co do budowy; tylko początkowo miał on być 16-o zgłoskowy, lecz za dużo było by wówczas wyrażeń typu; „mi, me, mego, moje” i dlatego zredukowałem do 15-u z zachowaną średniówką na 5-ej zgłosce.
I jest stanowczo za krótki…Serio!
Przydało by się jeszcze kilka zwrotek z przykładami.
Jeszcze pomyśli się.
:)
wiesz, liczyłam te sylaby dwa razy , za każdym razem było 16…
dzisiaj policzyłam 3-ci raz i…15-cie. No tak do trzech razy sztuka, a mnie ( matematyczce) kłaniają się po prostu rachunki. :), ale tu nie chodzi nawet ilu zgłoskowiec to jest, ale trzymasz rytm dzięki zachowanej średniówce.
Jeżeli chodzi o długość wiersza liczoną strofami i …sylabami, to jest wystarczająca( chacha, ) ale znając Ciebie, masz o wiele, wiele więcej do powiedzenia w tym temacie. Twój „potok słów” na razie spłynął z gór a jeszcze długa droga do morza.
Oooo właśnie!…i o to chodzi.
Wiersz musi wyglądem przypominać istny potok słów.
Wyrzucę jeszcze to wszystko co niepotrzebne we mnie, i tak będzie najlepiej.
:))
Przygnieciony trochę potokiem Słów pisze w ciszy.
Czytając wiersz odnoszę wrażenie że jesteś na etapie buntu, masz rację co do tego wiesz, tak sobie przez chwilę pomyślałam, że może za ileś tam lat ktoś doceni Twoje pisanie, wiersze zostaną opublikowane kto to wie .
Witam (skromnie).
Nie jestm specjalistą w budowie wierszy ,nie jestem też krytykiem(serce u mnie za ,,duże” a poza tym posiadam trzy funkcjonujące nerki co wywoluje zadużą produkcję adrenaliny i utrudniającą mi czasami trzymania tak zanego ,,ciśnienia”)
wiersz który napisałeś jest (piszę co czuję-przepraszam jeśli cię urażę )bardzo smutnym wierszem on jest dla mnie odbiciem twojej obecnej sytuacji.Te wiersz posiada duszę!jeśli tak nie jest to udało ci oszukać moją intuicję.
pozdrawiam serdecznie