PrzebudzONa

Autor:

W kokonie szarej codzienności opuściłam swój dom,wyjechałam daleko aby poszukać odpowiedzi na pytania, których na głos nigdy nie wypowiem.Dotarłam do miejsca wolnego od nakazów,otworzyłam szeroko oczy i spotkałam na mej drodze tego który mnie obudził.

Rozdzierając mój kokon krzyczał -KOCHAM,pokazując swą mroczną duszę szeptał -POKOCHAJ,trzymając za rękę zaprowadził do oświecenia,wskazał mi drogę ciemną lecz spokojną,bałam się a ON mówił -Jestem obok idź dalej.Więc poszłam,zaufałam i pokochałam GO. Zaniósł mnie na swych silnych ramionach do bramy ognia i pozwolił aniołom ciemności przeniknąć w mą duszę.Teraz już nie ma szarej codzienności,nie ma samotności,nie ma strachu,bólu…. Jest tylko ogień miłości i pragnienie JEGO. Spałam tak wiele lat a ON mnie obudził.

For Sael   With love





Wiersz dodano 6 września 2010
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze o miłości

Komentarz do wiersza “PrzebudzONa”

  1. spox -

    W wierszu tym razi jedynie podział.
    Pomyślał bym nad innym układem.
    Poza tym jest świetny!
    Dość jednolity, spójny wywód jakby opis historii miłosnej prowadzącej do jasnego wyraźnego morału który rozumiem na ten sposób;

    Z tobą, w ogniu miłości choćby do bram piekieł.

    Jak na biały, naprawdę fantastyczny!

Dodaj komentarz

Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować


Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).

Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.