W mroku zacisznego kąta
zamykam się w swym świecie
spuszczając nisko głowę
zagradzam się kurtyną włosów od reszty świata
chcę zostać sama uwolnić się
wolność oznacza samotność
godzę się na nią
zgodzę się na wszystko co tylko mi pomoże
być sobą
móc nie biegać w kółko udając kogoś innego
Otaczają mnie demony przeszłości
kopiąc mi grób
grzebiąc mnie, żywcem
chcę się od nich uwolnić móc zapomnieć
móc przestać zastanawiać się co było gdyby
przysparzam sobie tyle bólu rozmyślaniami
co ma więc sens? a co nie? co powinno boleć a co cieszyć?
sama się już gubię
patrzę jak na podłodze tańczą cienie wschodzącego dnia
rozświetlając pokój i przypominając że piekło zacznie się zaraz od nowa
Wiersz dodano 5 listopada 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne, Wiersze mroczne, Wiersze pesymistyczne
Komentarz do wiersza “przygnębiona”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
„spuszczając nisko głowę
zagradzam się kurtyną włosów od reszty świata”
Przygnębienie oddałaś bardzo zaraźliwie.
„patrzę jak na podłodze tańczą cienie wschodzącego dnia
rozświetlając pokój i przypominając że piekło zacznie się zaraz od nowa”
„tańczą cienie wschodzącego dnia”…po całej nieprzespanej nocy.
Wypisz cały smutek i zacznij patrzeć na świat bardziej optymistycznie, zobaczysz, że ON taki jest naprawdę.
Pozdrawiam :)