Rozsądne spojrzenie

Autor:

Spojrzał mi głęboko w oczy, trafił, kosa, kamień.

Nie spuściłam wzroku, patrzyłam wytrwale.

Ciarki przeszły ciało, kobietą się czułam,

kokietować nie musiałam,  chemia, natura.


Przyciągałam go jak magnes, metale przyciąga,

pewna siły przyciągania, pogodna , rozsądna.

Zakichany mój rozsądek, hormony blokował,

chciałam aby się wyłączył, nie znowu dyrygował.


On niestety ma zasady, mało liberalne.

Wydał rozkaz;,,stop –nie warto!”, dał czerwoną kartę.

Próbowałam do rozsądku, rozsądek przywołać,

moja próba padła w gruzach, słaba moja wola.


Nie pomogły argumenty, ni krew gotująca,

mój rozsądek lejce trzyma,  tragedia miesiąca.

W oczy spojrzał pytająco, wzroku nie spuściłam,

Przestraszyłam biedaczysko, choć nic nie mówiłam.





Wiersz dodano 22 czerwca 2010
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze humorystyczne

3 Komentarze do wiersza “Rozsądne spojrzenie”

  1. spox -

    Masz ten bayer!
A już wogóle powala to, jak można to
    „rozsądek przywołać do rozsądku”
    Mi tam do porządku by wystarczyło.

    Całość świetna!, mimo że tym razem nie rymowana.
    Pozdrawiam z uśmiechem.
    :-)

  2. spox -

    I oczywiście że jak zwykle masź kilka błędów i nieścisłości, ale ten
    „dyryhent”
    poraża.
    :-)

  3. spox -

    Przepraszam ale
    „dyrygent”
    To i mi również się omsknęło.

Dodaj komentarz

Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować


Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).

Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.