Płaczę łzami przez śmiech
pozwalam im spływać po kamiennej masce
patrzysz na mnie Aniele Mroku
usiłujesz pocieszyć kojąc ból
oplatasz mnie mrokiem
spokój spływa snem
targają mną dreszcze
dopływam do gwiazd, nie wykraczając poza horyzont
ufam moim oczom, ale wszystko co widzę to moja ślepota
ufam moim uszom, ale wszystko co słyszę, jest nieprzemijającą ciszą
uczę się
znajduję słowa które prosto z serca płyną
a może to tylko sen
Płaczę łzami przez śmiech
słaba, słabsza z każdym dniem
moje życie… zimne i samotne wystarczająco
osiągnąłeś to czego pragnąłeś
smutne wystarczająco by mogło być zakończone?
Spuszczam wzrok i widzę moje odbicie w lustrze
obrzydzenie wytrąca mi je z ręki
poddaję się mój przyjacielu
docieram do gwiazd, ale wszystko czego dotykam to mój horyzont
to tylko mój sen, by odlecieć
Wiersz dodano 13 czerwca 2010
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne
4 Komentarze do wiersza “Sen”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
Według mnie, za dużo jest tych pytajników.
To jest wiersz a nie jakaś klasówka!
A i nadmiar gramatyki w wierszach to zbytek.
Niepotrzebnie też rozpoczynasz kol. strofy z dużej literki.
W ten sposób czyta się je tak osobne zdania, a przecież níe o to chodz
Czytając ten wiersz, jak równiez inne Twoje wcześniejsze, odnoszę wrażenie, że pisze je ktoś dosłownie pogrążony w mroku, który mimo pozorów dobrze się w nim czuje i czerpie jakąś wręcz masochistyczną przyjemność z cierpienia, samotności i niezrozumienia jakiego w swoim mniemaniu doświadcza ze strony swiata. Ten flirt ze śmiercią, ta jej obecność, wręcz namacalna, ten klucz do bramy jej ogrodu, którym obracasz w palcach i świadomość, że możesz go w kazdej chwli użyć dodaje Ci sił i nadaje życiu głębszego wymiaru i … sensu.
Wolffie na co dzień jestem bardzo pogodną osobą, nie zanurzam się nigdy w codziennych rozmowach o śmierci czy mroku. Nie jestem pewna czy mogłabym nazwać siebie masochistką, nie czerpię żadnej przyjemności z tego że ktoś mnie rani psychicznie czy w jakikolwiek inny sposób. Kiedy dopadają mnie takie mroczne nastroje szukam zwyczajnie samotności i odosobnienia, piszę wtedy wiersze którymi później dzielę się z Wami. Przykro mi że uważasz mnie za taką osobę.
Chciałabym podziękować za cenne uwagi Spoxa ;) i Koli za podzielenie się swoimi refleksjami.
Pozdrawiam :)
Ginervo,ja tylko napisałem o tym jakie odniosłem wrażenie czytajac Twoje wiersze, a tego jaka jesteś naprawdę nie wiem, bo i skąd miałbym wiedzieć, prawda? Twoje wiersze mnie zaintrygowały więc postanowiłem napisać ten komentarz, który w żaden sposób nie miał sprawić Ci przykrości , a jak się okazuje sprawił, dlatego wybacz proszę
staremu wilkowi, który widać słabo zna się na poezji jak i ludziach.
Pozdrawiam ;-)