śniłeś mi się inaczej
tak inaczej niż wtedy
nasze razem, to pierwsze
na tym leśnym biwaku
raki w ogniu syczały
ty patykiem z popiołu
wybierałeś ziemniaki
żar płomieni w twych oczach
wzrokiem do mnie wędrował
i wtulony w ramionach
pod namiotem się schował
zespolenie ciał młodych
taka mała i krucha
w twych uściskach zadrżałam
pocałunki tłumiły
głośny śpiew przy ognisku
cały byłeś dotykiem
tam oddałam ci wszystko
żar płomieni w twych oczach
z moim żarem wędrował
tam w tą świętą noc Jana
wianek ci podarował
Wiersz dodano 14 marca 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze ciepłe, Wiersze melancholijne, Wiersze o miłości
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.