Byłem odbiciem Twym nad taflą jeziora
niewzruszonym i mężnym
Twym bratobliźniaczym
I trwałem w bezruchu wpatrzony w Tę Jedność
z nadzieją, że nigdy
nie będzie inaczej
Byłem odbiciem Twym nad taflą jeziora
kruchym i zmąconym
cienistym półmrokiem
W zastygłej świadomości drżącego oddechu
w rozpaczy pragnąłem
dotrzymać Ci kroku
Byłem odbiciem Twym nad taflą jeziora
pokornie zasłuchanym
pod Twoje Oblicze
Niewypowiedziane słowem, nie dane być Tobą
być tylko…
lub być aż…
być…
Twym ludzkim odbiciem.*
Wiersz dodano 8 sierpnia 2007
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne, Wiersze o wierze
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.