Szatanie…. opętałeś mnie… a żyło mi się jak w raju…
Przyszedłeś pewnej nocy, okryłeś płaszczem co przed deszczem chroni, gorącą kawą i pocałunkiem serce zimne rozgrzałeś…. Spokojem nakarmiłeś…
Rano już Cię nie było….
Szatanie… opętałeś mnie….do raju już nie wrócę….
Wiersz dodano 6 lipca 2007
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne
Komentarz do wiersza “ta chwila”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
Ciekawy wiersz, szatan to zapewne jakiś mężczyzna??… jesli sie nie myle^^ nawet interesujące:) porównywac zło do meżczyzn.. hehe pozdrawaim:*