Tak między nami…
Autor: spoxChcę dziś powiedzieć…
/dlaczego? – nie wiem!/
o tym co dręczy mnie momentami
kwitnie jak róża w świecie odległym
co wiecznie piękne, co miedzy nami
zdarzyć się mogło, lecz nie zdarzyło
plącząc wśród myśli i słów potoku
i nie spełnieniem a snem skończyło
tęsknotą serca, łzą w moim oku
wzburzyć chcę morze myśli głębokich
uczuć mych czułych szczere wyznanie
w słowa spowite bez skrępowania
jasne i proste prawdy przesłanie
wiersz światem całym, cząstką mej duszy
poezja celem długiego biegu
ze słów pokornych bukiety wzniosę
wyrównam pionem je do szeregu
wyrzucę z myśli torf co zakrywa
blask tych diamentów co leżą marnie
w niepamięć zsypię popiół straconych
wygasłych świateł, wzniecę latarnie
i blaskiem nowym wskrzeszę nadzieję
napełnię wiarą naczynie cenne
bo nie straconym co nie istnieje
i nie przepełnisz co jest bezdenne
zdepczę złych wspomnień sieci pajęcze
co przykuwały niczym do ściany
zerwę te węzły myśl krępujące
przegonię z oczu kute kajdany
…co krępowały serce i wolę
nie dając spojrzeć na świat z wysoka
piórem ożywię tę żyzną rolę
i plony wydam po kres w obłokach…
***
Nie wam osadzać serce gorące
rozum co kala się w swym obłędzie
i komentarzem czy recenzjami
mówić o bólu zaglądać wszędzie
Ten zrósł się ze mną, trwa przy mnie stale
bo widząc NASZE baju-bajanie
co nic nie zmienia,
Was to nie zmieni
siebie nie zmienię
Tak już zostanie
http://www.youtube.com/watch?v=fC04ZZploBE
Podobne wiersze
Wiersz dodano 29 października 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Ciepłe
9 Komentarze do wiersza “Tak między nami…”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
http://www.youtube.com/watch?v=fC04ZZploBE
Witaj drogi Spox-ie
już w tym wierszu nie wytrzymałem i muszę Ci napisać komentarz :)
Wiersz jest wysokich lotów lecz znów emanuje od Ciebie smutek i żal.
Niestety świat i ludzie się nie zmieniają, wciąż tak jak było jest ciężko, trzeba walczyć o swoje, także o swoje uczucia.
Proponuje Wam abyście zorganizowali sobie spotkanie, może podzielicie się swoimi odczuciami , smutkiem i radością, mniej będzie wówczas problemów i smutków na głowie.
Życzę więcej optymizmu i bardziej pogodnego spojrzenia na świat.
Nie zmienimy go .
a ja wyczytałam….
Wiersz z uczuciem, ma swoją duszę, a czy smutną, czy wesołą…właśnie na tym polega tworzenie dzieł. Wypisujemy z siebie to co akurat leży nam na sercu. Wtedy jest lżej. Może jest też ktoś taki , co tak samo czuje i jemu też jest lżej, że nie jest osamotniony w swoich odczuciach.
„Wiersz jest wysokich lotów lecz znów emanuje od Ciebie smutek i żal.” myślę, że o taki klimat autor bardzo dobrze zadbał, jednak zakończył go optymistycznie, jakby przebudzeniem z tej stagnacji uczuć
„zdepczę złych wspomnień pajęcze sieci
co przykuwały niczym do ściany
zerwę te więzy myśl krępujące
przepędzę z oczu kute kajdany
…co krepowały serce i wolę
nie dając spojrzeć na świat z wysoka
pługiem ożywię tę żyzną rolę
i plony wydam po kres w obłokach”
tylko dręczy mnie ta ostatnia część skierowana bezpośrednio do czytelnika
„Nie wam osadzać serce co krwawi
rozum co kaja się w swym obłędzie
i komentarzem czy recenzjami
mówić o bólu zaglądać wszędzie”(chyba literówka w wyrazie osądzać)
myślę , ze tu plączą się wątki osądzania uczuć i osądzania warsztatu ich przekazu. Do uczuć każdy ma swoje prawo…:)
Wiersz ten jest inny od Twoich pozostałych, odkrywasz w nim trochę siebie, a może nawet więcej niż trochę.
Pozdrawiam :)
Witaj (Admin) w moich progach, bardzo mi miło, chociaż naniosę jeszcze kilka poprawek.
Wiersz jak wiersz, wyrzuciłem tego trochę z siebie,…taka mała rozgrzewka, czy może bardziej manifestacja./?
No! zobaczymy, czy sił i chęci i determinacji wystarczy.
Co do spotkań, zawsze jestem ZA.
;
(minawia), miejmy nadzieję że będzie lepiej, ale nie obiecuję i kryć niczego nie będę.
Co do ostatniej części /mentorskiej/, wiem ze w ten sposób najeżam się na czytelnika, ale w ten sposób pragnę zrównoważyć osobiste przesłanie i przenieść/rozszerzyć je na całe „podwórko”.
Jest ona niczym ogon latawca która nadaje wierszowi odpowiednią skalę i kierunek.
Oczywiście lekko przesadzam, ale też pamiętaj że są różni odbiorcy.
:)
Spoxie,zastanawiałem się czy coś napisać po przeczytaniu tego wiersza,z różnych powodów.Nie jest to wiersz z mojej bajki,jednak doceniam sobie jego klasę.Zastanawiam się też nad tym,dlaczego wyszła z Ciebie taka złość i pycha, może to i dobrze ,nie chcę i nie mam prawa tego nawet oceniać.
Pozdrawiam Piotr
Ależ Piotrze, każdy ma prawo do swojego zdania.
Skoro tak to widzisz…może nawet coś w tym jest.
Nie ukrywam przecież pisząc że pragnę pozbyć się tej przesadnej skromności, więzów i ograniczeń.
A czy to mi się uda? – czas pokaże.
Co do złości?…hmmm
Ta jest potrzebna do zwalczania kołtunerii, bigoterii i patologi.
Bo do tego potrzeba nieraz mocnych słów.
Dzięki, nie przejmuj się tym,…to tylko wiersz.
:))
Możne się wam narażę ale ja lubię czytać wiersze spox tak jak jego komentarze ten wiersz bardzo długi ale nie czuć tu zmęczenia w czytaniu ,jest tak bardzo życiowy prostymi słowami autor przemawia ,ja bym też nie sadziła ze jest smutas ,często ludziom zdarza się uzależniać swoje poczucie szczęścia i satysfakcji z życia od czegoś zewnętrznego. Zakładają, że potrzebują czegoś wyjątkowego, aby poczuć się szczęśliwymi być szczęśliwym, bez żadnego „ale”, „ot tak, po prostu” szczęście jest Twoim dziedzictwem jako członka rasy ludzkiej – i możesz osiągnąć ten stan w dowolnym momencie.
Nikomu tu nikt się nie naraża i się nie narazi :)
Skomentuje to tak:
„Niechaj Wena tu króluje
pisz jak sercem życie czujesz.”
To dotyczy również komentarzy.
Pozdrawiam
Dziękuję (admin), dokładnie o ten utwór i o taką prezentację mi chodziło.
Co do kwestii czytania, /wykluczając tytuł/…należy zacząć czytać od słów E.Claptona.
Czyta się jeden wers na dwa takty muzyki, w miarę wolno, to kwestia wyczucia.
Jak się dobrze rozplanuje, to ostatni motyw piosenki przypadnie na zakończenie wiersza, …
/ale gdzieś w motywie piosenki trzeba zrobić pauzę/
…to już trzeba czytać stanowczym, miarowym tempem.
Reszta to kwesta wprawy.
piękny choć pełen żalu ale czyta się go jakbym wdychała lekkie powietrze :)