Pragnę razem witać wschody słońca,
bosymi stopami z traw rosę strącać,
wybiec w przestrzeń łąki rozbudzanej
i podziwiać każdy życia poranek.
Przeskakiwać przez podmokłe rowy,
obok pasącej przechodzić krowy,
splatać z sitowia warkoczy bicze,
beztrosko cieszyć się wspólnym byciem.
Trawo zielona, trawo,
co tyle w sobie stworzonek chowasz,
utul nas w twoich nadziei ramionach,
wdychających świeżość budzonego dnia.
Tak pragnę… być z tobą,
wyjść z cementowego ukrycia.
Wiersz dodano 19 kwietnia 2010
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne, Wiersze o przyjażni
Komentarz do wiersza “Tak pragnę…”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
Marzenia są jak zapach mgły o poranku,ciesz się życiem bo naprawdę jest piękne tylko tak króciutko trwa.Nigdy nie wiesz co Cię w życiu spotka, więc żyj jak najlepiej potrafisz i ciesz się każdą chwilą.