kochanko
usta jak owoc chcę zerwać i pieścić
nieprzytomnie
bez barier objąć pocałunkiem
zmysłowo
żarliwie połączyć pragnienia
na wieczność zamknięte
w kodeksie prawideł
bo piekło i tak we mnie płonie
powitam cię jak dawniej
anioły zawieszone pod sufitem
zagrają preludium miłosne
a finał niech trwa i ognie
pochłoną
Podobne wiersze
TO NIC,.....ku podniesieniu ducha…
To nic, nasza Polsk...
Nigdy nie…Gdybym ciebie tylko miała
to…
nic z tego.
Je...
Cała prawda o niczymnic nikomu nie przeszkadza
nic nie stoi i nie ch...
nicDlaczego nic, choć go nie ma, boli?
Niby nic...
WIARA, NADZIEJA I MIŁOŚĆW Betlejemskiej Szopie zrodzony,
Na sianeczku w u...
sens zyciasens życia ? - jest prosty !
nie bądź żałosn...
Odejdęodejdę gdy świeci słońce
nic mnie już nie za...
Wesoła zima
wiatr i mróz bawią się ze mną w berka
mr...
Poezja życiaNic nie zrobiłem
o Tobie marzyłem
TęsknotaSzukam Twojej dłoni na mym ciele
Nasłuchuje Tw...
Wiersz dodano
2 lutego 2010
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Główna
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować