Dostojnym krokiem powoli
przyby? u schy?ku dnia
okryty czarn? peleryn?
w d?oni zaciska kurczowo
uchwyt g?owy lwa z ko?ci
rytmicznie wystukuje
bia?ym d?ugim pomocnikiem
o wystaj?ce kamienie.
W alejce po?ród d?bów
wiewiórka w bezruchu
patrzy na dwa cienie
pastuszek na cokole
zaprasza do altanki
na swój koncert.
Zamek Przemys?awa na górze
spowity w blasku ksi??yca
zaprasza do siebie na pokoje
przyby?ych go?ci
zajrzyj i ty na chwile.
Bia?a laska na pelerynie
w alejce porzucona
posta? znika w ciemno?ci.
19.02 – 20.02.2007.
Wiersz dodano 7 czerwca 2007
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne, Wiersze o życiu nad życie
3 Komentarze do wiersza “W parku”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
w tym wierszu ukazuje moje miasto…zapraszam do mnie.Karol.
Jakie to miasto, aż taka dobra z geografii i historii nie jetem. Możesz podpowiedzieć? Elżbieta
oczywiÅ›cie…to PrzemyÅ›l rodzinne moje miasto to gród majÄ…cy tysiÄ…c lat…Karol