Słowa rozpalonym ostrzem przebiły mnie na wylot, brudnym ściekiem spłynęła kiedyś wrząca krew, tej miłości wskazano jej miejsce…
Autor wiersza: sanwaskan
Wiersz dodano 8 listopada 2011
Wiersz w kategorii: Wiersze zimne
komentarzy (0)
Słowa rozpalonym ostrzem przebiły mnie na wylot, brudnym ściekiem spłynęła kiedyś wrząca krew, tej miłości wskazano jej miejsce…
jestem ateistą nie wierzę w nieomylność współczesnych technologii jestem tylko garstką materii organicznej i większą kroplą wody od żuka gnojowego różnię się tylko składem chemicznym jestem ateistą nie wierzę w bezinteresowność ludzi istnieje tylko międzyludzka protokooperacja a miłość to wyłącznie przemiany hormonalne jestem ateistą nie wierzę w prawdziwość biblii choć nigdy nie miałem czasu jej [...]
Odejdź ze swą niewinnością I zostaw mnie z mymi grzechami Nie warto nic zmieniać Zbyt proste to sprawy Tak łatwo oceniać Gdy ma się podstawy Mgła zaniknęła Deszcz przestrzeń oczyścił Obnażył z nieprawdy Obraz rzeczywisty Ideałów nie ma W ciemnym tunelu bezradności Światło grzechu jest błogosławieństwem Choć dobrze wiem, że to on złączył Brutalność świata [...]
głośny lament pragnie z ust się wyswawolić temperament nie chce na to mu pozwolić serce zna zasady szansa utracona nie ominie tej blokady pragnieniami nie przekona rozpacz zrodziła się w wyniku romansu miłości z kłamstwami zatonął okręt możliwości w rozczarowań bentonicznej otchłani… niektórych ludzi lepiej nie poznać niektórych uczuć lepiej nie doznać zatonął okręt możliwości [...]
Nad potokiem srebrzystym, gdy nastał dzień Pod wierzbą siedząc książki czytywałeś I gdy tak w marzeniach się zatapiałeś Ja stałam za wierzbą zawsze jak cień . Świat cały miłością wielką darzyłeś I ręką pomocną służyłeś nie raz Byłeś niczym diament czysty i bez skaz Jednak swą przeszłość przed wszystkimi kryłeś . Ja nie zapomniałam o [...]
Swego życia zbieracie plony Topiąc się tylko w chwały blasku Lecz czarną chmurą niczym wrony Padliny szukacie o brzasku . Melodie natury słuchacie Barwnych tonów zaklętych wkoło Wrzaski inności zagłuszacie By zatoczyć to marne koło . O górnolotne złote słowa Jak słońce tak dumnie świecicie Czemuż strach za wami się chowa I żywot człowieczy niszczycie [...]
Róża ma to do siebie Że nigdy kolców nie kryje Na wszystkich zerka nieufnie Każdego cierniem przeszyje Nigdy się nie nabierze Że jesteś jej przyjacielem Zna ludzkie cechy i wie, że Rozwagi nigdy za wiele – Róże to mądre stworzenia Choć wiele w nich perfidności Lubią zadawać cierpienia Kpiąc z naszej naiwności
Rozkrzyczany chór pamięci Głośno dudni ci do ucha Chcesz, by zamilkł, on – wciąż smęci Byś nie zepchnął mimo chęci W czarną otchłań niepamięci Mrocznych sfer swojego ducha Bezlitosny chór pamięci Będzie krzyczał ci do ucha Zatkasz ucho – umysł słucha Czyny godne potępienia Zawsze wloką się za nami Rodząc noce bez wytchnienia Żebrzą zadośćuczynienia [...]
Duszę się w kałuży błota W każdej chwili mogę podnieść głowę z chodnika Ale coś mi nie styka Coś gdzieś tyka Tyk.. Tyyk …Tyyyk… Czuję tętno w skroniach… Jak dziwnie jest trzymać los w swych dłoniach Ciekawe ile wytrzymam Echo odbija mi się w uszach Nawet się nie ruszam Ciarki przeszły mi po ciele… No [...]
Siedzisz i patrzysz na mnie wrogo, Patrzenie na Ciebie kosztuje mnie drogo, Myślisz, że się poniżę? Że przeproszę? Ja za naszą kłótnię winy nie ponoszę. Co mnie interesuje, że jesteś na mnie zła? Nasze kłótnie, tak jak mgła Zasłaniają twarze, przybieramy maski, Nie chcę zgody, nie potrzebuję łaski. Nie rusza mnie to, że nosa zadzierasz, [...]
Nie zapomnę Ci tego co się stało, A jakby tego było mało, Śmiejesz się głupio.Nie ze mnie – z siebie, Oby taki ból spotkał też Ciebie. Czekam z niecierpliwością, Aż upadniesz przed przyszłością I nie poradzisz sobie w życiu, Zaczniesz uciekać, żyć w ukryciu. Gdy będzie Ci smutno i źle, Pamiętaj, że nie będzie przy [...]
Smutek nie przeciska mi się łzą Jest jak w ciszy milczenia W słowach purpura braku wzruszeń W krzepkim sosie bez uczucia W wyblakłam w powiewie wiatru Jakbym skruszała swą istotą wariackich porywów Zabrakło zmian w mym życiu Zabrakło intuicji wypisanych mi na twarzy Jaki sen ma me życie Bez barw Bez dźwięków Czuje się chora [...]
Tonąc w srebrzystych obrazach oplatam się pasmem dziwnych przejawów moknące prześcieradła wyblakły zewsząd dobiegające ciche odruchy zielonych dzieci dobiegły końcowych fal nut granatowe płatki przed dziurą kolorów ruchem dłoni odsuwam gęstniejące pasma dawnych linii spadają na martwą twarz w zazdrości wpatrując dawne rysy gdzie w panierowanych obrazach uszedł blask z białości roślin uchodzi czernina podpływająca [...]
mam sprawne palce przeszły kurs origami bo najważniejsza jest kolejność przy składaniu papierowych obietnic
gdy przychodzi rozpruwa mnie od środka uzewnętrznia mój ból i zaległe zakamarki czarnej duszy odwdzięcza się złem za ujrzane barwy dawnego dnia karze mnie za grzechy innych ciał upokarza i zbliża do ciemnego środka globu tarczą mą twarz w rozlanych czerwieniach żaru piekła które parząc moje dłonie gdy klękam chroniące odbicie lustra opisuje śmierć wskazówką [...]