Ferment

Produktywność równa fidze, wszelki sobie, abstrahując od waluty, tylko luka, dziwny schemat, różni ludzie, niby nowe, hipokryzja opłacalna, bucha.


Autor wiersza: frytka
Wiersz dodano 6 lipca 2011
Wiersz w kategorii: satyra
komentarzy (2)

Czasek chytrusek

Pewna pani z tego żalu, że ją czas rydwanem trąca, by urodzie swej dopomóc, wzięła się pod skórą miąchać.   Wyszło na to,  że nic z tego. Nie spełniła świata potrzeb. Wnet spostrzegła,  lecz za późno, że po ziemi chodzą młodsze.   Co bolało,  grosz wyrwało, ciężko przeżyć i zapomnieć… Czas odebrał jędrne ciało, nie [...]


Autor wiersza: Jacek
Wiersz dodano 25 czerwca 2011
Wiersz w kategorii: satyra
komentarz (1)

Nie grzesznica ? /takie tam/

Ponieważ    grzesznicą    była do    konfesjonału    chodziła


Autor wiersza: szczepionka
Wiersz dodano 19 czerwca 2011
Wiersz w kategorii: satyra
komentarz (1)

Dorastanie do wolności

Wolność   Polacy   odzyskali tylko   chodzą   jacyś   mali homo  sowietikusa   pielęgnują ciągle    czegoś    oczekują  prowadzą   ” kargule „  gadki poprzebierani   w  zachodnie   szmatki


Autor wiersza: szczepionka
Wiersz dodano 5 czerwca 2011
Wiersz w kategorii: satyra
komentarzy (0)

Filozofia prosto z czereśni

Rwąc   dorodne   czereśnie   z   drzewa myślałem   jak   się  Nasze  Państwo   miewa Darmowe  czereśnie  należą  się  wszystkim  owszem  tak do    zrywania   i    sadzenia  czereśni      rączek   brak  Dotyczy   to   również   pomidorów   ogórków   sałaty oj      w   filozofów    Nasz   Kraj    bogaty


Autor wiersza: szczepionka
Wiersz dodano 3 czerwca 2011
Wiersz w kategorii: satyra
komentarzy (2)

Feministka na debacie

Złorzecząc     zepsuciu debatą   zniesmaczona wyszła  z   niej   zaciążona


Autor wiersza: szczepionka
Wiersz dodano 18 maja 2011
Wiersz w kategorii: satyra
komentarzy (2)

Rozdrażliwiony anielec

Jak dobrze, że mi jest dobrze, I nikt mi się nie sprzeciwia. Pomyślał człowiek w sutannie I groźnie palcem pokiwał.


Autor wiersza: Jacek
Wiersz dodano 16 kwietnia 2011
Wiersz w kategorii: satyra
komentarzy (2)

Filozofia w Rydzykstanie / takie tam/

Człowiek    ponoć   błądzić   może   w   Rydzykstanie   broń   Boże


Autor wiersza: szczepionka
Wiersz dodano 2 kwietnia 2011
Wiersz w kategorii: satyra
komentarz (1)

Wyprostowanie wieloznaczności / takie tam /

Wieloznaczność   w   jednoznaczność  się   zamienia gdy   na   gwałt   szuka   się   jelenia


Autor wiersza: szczepionka
Wiersz dodano
Wiersz w kategorii: satyra
komentarzy (0)

Dziadek

Podrzucić   dziadka   państwu co  drugi   Kowalski  dziś  chce chyba  że  dziadek  ma  dobrą   emeryturę takiego  to  nie


Autor wiersza: szczepionka
Wiersz dodano 24 marca 2011
Wiersz w kategorii: satyra
komentarz (1)

Spacer po lesie ?

Nie   chodźcie   do   lasu   drogie   dzieci spotkacie   tam   górę  przeróżnych   śmieci pomyślicie    że  robią   to  krasnoludki   brodate nie  –   zapytajcie  o   to   mamusię   i   tatę


Autor wiersza: szczepionka
Wiersz dodano 20 marca 2011
Wiersz w kategorii: satyra
komentarzy (2)

Czy my się lubimy ?

Pieniacze   za   prawem   i   sprawiedliwością  się   chowają leniwi   na   wcześniejsze    emerytury    uciekają Gdzie    pochowali   serca   głowy  i   ręce   rodacy marząc   o   kochaniu   i   wygodnym   życiu z   cudzej   pracy


Autor wiersza: szczepionka
Wiersz dodano 1 lutego 2011
Wiersz w kategorii: satyra
komentarzy (2)

Mglista logika

Zamachu     nie     udowodniono sztucznej   mgły   nie   uzasadniono a   więc    nic   nie    zrobiono Za   te     nic   nie    zrobienia trzeba   kogoś   do   więzienia


Autor wiersza: szczepionka
Wiersz dodano 22 stycznia 2011
Wiersz w kategorii: satyra
komentarzy (0)

De facto chaos

Popularny, oświetlony neonami marketingu, odzwierciedla rzeczywistość mętem, upiększając ciekawości poziom. Realia dnia powszedniego, dojdziemy, siedmiomilowym krokiem, bez wartości. Między Bogiem a prawdą, iluminacji horrendalny mankament, adekwatna pańszczyzna cywilizacji, makabra, wpierw był chaos, apiać, wsio od genezy? nie daj nam Boże!


Autor wiersza: frytka
Wiersz dodano 5 stycznia 2011
Wiersz w kategorii: święta, satyra
komentarz (1)

Matematyczny dowód na istnienie Boga

Matematyka   się   załamała nie   ma  tak   wielkiej  liczby jaką    by    znała nawet   nieskończoność  do   nieskończoności nie   rozwiązuje   tej    zawiłości Ileż   to   permutacji      i  nieskończona   ilość  kombinacji protonów   neuronów  i  elektronów należałoby   w   uporządkowany   ruch  wprawić aby  żywą   istotę    z   nich   sprawić  


Autor wiersza: szczepionka
Wiersz dodano 31 grudnia 2010
Wiersz w kategorii: satyra
komentarzy (7)