koledzy kobiet kochali wiele
a on namiętnie swą wiolonczelę
stroił jej struny, kształt polerował
potem troskliwie w futerał chował
nie był ciekawy co jest w spódnicy
on palce tulił do podstrunnicy
wciąż pieścił pudło rezonansowe
wydobywając dźwięki bluesowe
próżno tłumaczą mu przyjaciele
co traci wielbiąc tę wiolonczelę
jest to instrument bardzo kobiecy
oddaj go rąk ich i udom pieczy
trwał w tym muzycznym zauroczeniu
instrumentalnym zacietrzewieniu
aż kiedyś podczas koncertu wiosną
wzrok jego ujrzał buzię radosną
wiolonczelistki, która w ekstazie
wprawiała smyk i struny w mariaże
piorun go strzelił z jasnego nieba
z nią mi utworzyć duet potrzeba
teraz on pieści jej wiolonczelę
symfonię zmysłów gra na jej ciele
dotyka gryfu z główką ślimaka
i nie uchodzi już za dziwaka
Wiersz dodano 8 października 2008
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze erotyczne, Wiersze humorystyczne
Komentarz do wiersza “wiolonczelista”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
no i nareszcie, najlepiej w duecie, a wiersz jest tego żywym przykładem