Było ich dwoje jak dwie obrączki na złotej tacy do ślubu podane,
Było ich dwoje jak dwa serca w jedno złączone,
Było ich dwoje jak dyptyk w świątyni w dwóch skrzydeł złożony.
……
Klęska
…….
Jest sam bo jedna obrączka zgubiona,
Jest sam bo serca daleko od siebie,
Jest sam bo jedno ze skrzydeł uszkodzone.
……
Odrodzenie
…….
Lecz zagubiona obrączka się odnajdzie,
Lecz serca znów zbliżą się do siebie,
Lecz dyptyk w jedność scalony zostanie.
Odważne marzenia czy zwykła kolej rzeczy?
Wiersz dodano 20 maja 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze melancholijne, Wiersze o przyrodzie
Komentarz do wiersza “Wiosna po zimie”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
zagubiona obrączkę może zastąpić druga na tę sama rękę…trzeba w to wierzyć…(dyptyk można naprawić)
Interesujący układ wiersza
a teraz omijając metafory, prawdziwy przykład…
dwa razy zginęła mi obrączka(przed ślubem) , kupiliśmy trzecią i byliśmy szczęśliwą parą. Pozdrawiam :)