Umoczyłam pióro w tuszu,
Przepraszam w atramencie.
I choć pisze, to jest to rozkosz dla uszu,
Zapisana w życiowym testamencie.
I chociaż wieczność tak krótka się zdaje,
To wcale, a wcale nie jest taka.
Gdy jeden kochanek z drugim się roztaje,
To widzi wszystko z lotu ptaka.
Wszystko z oddali.
A dusza choć szuka ukojenia,
Wciąż milczy, bo nie rozumie.
Ile to trzeba łez dla duszy uspokojenia,
Jak sobie z tym poradzić, tego nie umie.
Staje się milcząca i krucha,
Choć tego nie chce, usycha.
Czeka na czas naprawy swego ducha,
Gdy kochanka nie ma, wzdycha.
Kochankowie zaspali.
Wiersz dodano 14 listopada 2008
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze o miłości
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.