Krzyk umierającego łabędzia
Krew na ścianie w opuszczonym domu
Spaceruję na krawędzi
Śmierć w wodzie
Dni poza czasem
Śmiech dobiegający z pomieszczenia pod podłogą
Orzeźwiający zapach letniego poranka
Jestem już tak blisko
Dlaczego mnie nie wpuścisz
Jestem tak potwornie zmęczony
A moje skrzydła są ciężkie i zlepione błotem
Tak ciężko być
Samotność w obcym świecie bez pór roku
Stary ogród
Chcę wygodnie ułożyć się w porastającej go miękkiej i wysokiej trawie i wreszcie zasnąć
Bolą mnie oczy a moja głowa jest ciężka
Ta wędrówka jest już zbyt długa
A ja nie mam już sił
Wiesz o tym a jednak każesz mi wlec się dalej i dalej
To tak boli i nie ma wytchnienia
Upadam i podźwigam się
Pamięć
Rozrzucone fotografie unoszą się na tafli czarnego jeziora
Wiersz dodano 12 grudnia 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze mroczne
3 Komentarze do wiersza “zapach snu”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
Piękne i pełne głębi. Zrobiłeś ciekawy podział.Podoba mi się :) Pozdrawiam
sen i życie, złudzenia i realność
mała załamka ,
pozdrawiam i witam :)
W ostatniej chwili, dopiero ostatnie zdanie z tego wiersza wyjaśniło mi znaczenie wszystkich tych na pozór luźnych zdań wśród których nie sposób nie zauważyć dramatu zranionego łabędzia.
A czym jest strata partnera/ki wśród łabędzi, to wszyscy wiemy…
I nie inaczej dzieje się w świecie ludzkim, ale fakt ten potęgują na dodatek jeszcze liczne wspomnienia i …fotografie.