To co niby jest do bani
tylko słów obrazą, wstrętem
niczym wrzód co myśli trawi
chorobą, jak kiszek skrętem
spraw niejasnych zaprzeczenia
uwikłane w postać rzeczy
co wyrazem swego „ego”
zachowaniem bacznej pieczy
jak tłumaczyć co jest jasne
pokazywać czym jest sztuka
nie-poetom Google służy
tutaj sercem trzeba szukać
bo złośliwych uwag mam dość
i pouczeń co nie wiedzą
własnych myśli wolę ja splot
niźli racjonalne credo…
i tu moje żarty śpią
bo choć lubię też żartować
ludzi poznaję kiedy drwią
ignorują, grzebią słowa
a nie tyczy to wierszy się
lecz w zasadzie komentarzy
irracjonalność grzeje mnie
nie to co się komu marzy
nie będę prosił, tłumaczył
a wrogów zleję sowicie
gdy prawdy działa wytoczę
wtedy dopiero zobaczycie
Wiersz dodano 2 października 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
apel, Fraszki
7 Komentarze do wiersza “Żarty na niby”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
„Żarty na niby ” do bani
emanują odrazą i wstrętem
myśli trawią kiszek skrętem
;D
Szczepionka chyba troche ciebie poniosło przecież spox wyraźnie zatytułował “Żarty na niby” a my mamy się tu bawić {tutaj sercem trzeba szukać} a nie złością, a tak naprawdę jak się wczytać to tak dużo w jego wierszu prawdy. Życze wszystkim jak i sobie bo też tu bywam wiecej humoru uśmiechu radości i życzliwości.
Fragment o którym wspominasz (MAGNOLIA) to odpowiednik mickiewiczowskiego;
„…czucie i wiara silniejsze we mnie niż mędrca szkiełko i oko”
Dzięki za przypomnienie.
Wiersz ten stanowi swoisty manifest który w dość uproszczony sposób wyraża moje nieobliczalne, nieścisłe i irracjonalne podejście w kwestii pisania wierszy i poezji.
Inaczej mówiąc, staram się wyjaśnić że dla mnie bardziej liczy się to co czuję pisząc niż powielanie schematów, to co wypadało by/ komu pasowało.
Zatem bawmy się dobrze, działa nabite.
Zapraszam na następny w tym temacie.
myślę, że to żarty nie na żarty…
wrogów zlejesz sowicie
bo w poezji wypaczają to,
co zapisuje sercem życie.
Mam jeszcze kilka uwag technicznych ( chacha)
chociaż nie jestem aż taka mądra
ale proponuję nieśmiało,
że tak lepiej,
lepiej by się czytało :
bo złośliwych uwag dość mam
i pouczeń co nie wiedzą
własnych myśli wolę splot
niźli racjonalne credo…
…..
a nie tyczy to się wierszy
lecz w zasadzie komentarzy
irracjonalnością grzeję
nie tym co się komu marzy
Myślę, że powyższe propozycje są też w pewnym sensie zgodne z przesłaniem wiersza… nie koniecznie forma, ale przekaz jest ważny. (nie-poetom Google służy
tutaj sercem trzeba szukać)
Dosłownie tak jak mówisz (Minawia)…to nie są żarty.
Stopniowo poznaję co raz więcej wierszy, uczę się i wyostrzam swój apetyt.
Dlatego też mój „jęzor” cenzora z czasem stawał będzie się coraz ostrzejszy.
Wiersz ten napisałem jako odpowiedź na zaczepki przez kolegę ze spojrzeń
który co rusz czepiał się mych komentarzy zarzucając im nielogiczność…i zresztą nie tylko to…
Np. nie mógł zrozumieć czegoś takiego;
„czasowi dać dość czasu”, „Poszedł czas do lasu, tam ma dość czasu”…etc.
W pewnym momencie sprowokowałem go do przeczytania tego wiersza i od tamtej pory mam spokój.
Wiersz wyraża wprawdzie moją „kuchnię”, i jest częścią mojego podejścia w kwestii pisania wierszy i komentarzy.
Taki jestem, tego nie zmienię…słucham i uczę się od innych, lecz ponad wszystko szacunek/tolerancja…szczerość i prawda.
;
Wybacz, wiele razy myślałem o tych strofach i chociaz widzę że nie jest najlepiej, nie o to chodzi, a przesłanie i tak jest dość oczywiste.
I to jest najważniejsze.
:]
Dzięki!
Przesłanie oczywiste i działa wytoczone,
o, Boże, chroń mnie, oby nie w moją stronę :)
Cięte masz pióro i takie lubię
kiedy się ździebko przytępi
napisz coś o miłości, tej jedynej, przepięknej.
:):)
Prawda to najlepsza i najskuteczniejsza metoda/”broń”.
Jednak należy umiejętnie się nią obchodzić/posługiwać, do każdego przykładać odpowiednią wagę/kaliber.
Ale w tym celu najpierw człowieka trzeba trochę poznać, tak by nie zaszkodzić i jemu i sobie.
I jeszcze cytat jaki mi się kojarzy;
„Kłamstwo, głoszone jako prawda, doprowadza do wściekłości” – Mikołaj Gogol