Zaufanie z pokolenia na pokolenie

Autor:

“Babcia nami dyryguje.”
Wciąż to powtarzają sobie…
Nie myślę o tej… chorobie.
Tylko jak wyrwałam ząb,
cichuteńko siadłam w kąt.

Moja wnuczka naukowiec.
Ciagle doświadczenia w głowie.
Już nie raz jej się udało
z kłopocików wybrnąć cało.
Przez moje dyrygowanie
ominęło ją kazanie.

Teraz jak przypomnę sobie,
jak myślałam co ja zrobię,
ile razy narzekałam,
czasem klapsa też dostałam,
no i obrażona mina,
chociaż była moja wina…

Siebie widzę w wnuczce mojej.
O jej przyszłość też się boję.
Porozmawiać często przyjdzie.
Zawsze upewniona wyjdzie,
że od babci dobra rada,
chociaż też za dużo gada.

A ja wierzę, ufam jej.
Błędów robi coraz mniej.

Z pokolenia na pokolenie
historia się powtarza,
największym zaufaniem
swą babcię się obdarza.





Wiersz dodano 24 czerwca 2007
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze ciepłe, Wiersze o życiu nad życie

Dodaj komentarz

Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować


Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).

Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.