Każdy coś ode mnie chce,
a ja mówię raczej nie.
Mąż chce żebym była miła,
z banku bym coś pożyczyła,
koleżanka chce na ploty
/jakbym nie miała roboty/.
Pies wyciąga mnie na spacer,
ciągnie bym drzwi otworzyła…
Nie, nie zmusi żadna siła.
Ciało prosi :chcę pieszczoty,
dusza zaś wzlotów do nieba,
nie nadążam, nie, nie trzeba,
ot, po prostu nie ma mnie
i długo jeszcze nie będzie…
Wy myślicie, żem w obłędzie,
a ja tylko dla pewności, uczę się asertywności…
Wiersz dodano 13 września 2008
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze o fantastyce, Wiersze wesołe
Komentarz do wiersza “Zdecydowane „nie””
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
..w wierszu można się buntować, ale znając życie, właśnie bez tego „nie” jest wesoło.